Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Nyqvist. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Nyqvist. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2016

Osadnicy

Colonia 
Francja, Luksemburg, Niemcy 2015
reż. Florian Gallenberger
gatunek: dramat, thriller 

Przeróżne zamachy stanu i rewolucje to okres przeważnie straszny i pełen chaosu, a często dobra zmiana, która dokonuje przewrotu okazuje się znacznie gorsza, krwawa i represyjna niż obalany poprzednik. Tak było w Chile, gdzie legalny rząd Salvador Allende został obalony przez wspieranego przez USA Augusto Pinocheta. Po latach jednak okazuje się, że na motywach krwawej historii może powstać dobry film pokazujący te czasy. 


Chile, rok 1973. Stewardessa Lena (Emma Watson) przybywa do kraju i pędzi na spotkanie z przebywającym tam chłopakiem, Danielem (Daniel Brühl), który zajmuje się agitacją na rzecz prezydenta Allende. Gdy dochodzi do zamachu stanu, podczas którego prezydent ginie,a władzę przejmuje Pinochet zaczynają się zatrzymania zwolenników obalonego rządzącego. Daniel zostaje złapany przez wojsko i zostaje wysłany do Colonii Dignidad, prowadzonej przez Niemca Paula Schäfera,(Michael Nyqvist) który każe się nazywać Piusem pseudoreligijnej sekty kooperującej z nową władzą.


Rozliczanie wojskowej dyktatury Pinocheta chyba najlepiej zostawić samym Chilijczykom, co zresztą wychodzi im całkiem nieźle, choćby na przykładach filmów Pablo Larraína. Dlatego opisywana właśnie anglojęzyczna europejska koprodukcja (co ciekawe - bez udziału krajów anglojęzycznych) choć pokazuje wydarzenia z czasów początków dyktatury nie skupia się na samych Chilijczykach,a na działającej na pustkowiu sekcie, z której przez lata zdołało uciec tylko pięciu tam mieszkających. Nieznana szerszemu gronu ludzi działalność Schäfera to przyczynek do naprawdę ciekawej (choć strasznej) opowieści, którą Gallenberger przekuł na naprawdę solidny film. Film będący udaną mieszanką dramatu z thrillerem, który w dodatku inspirowany jest prawdziwą działalnością realnej sekty. Sposób, w jaki przedstawiona jest tytułowa kolonia naprawdę potrafi zdołować i zjeżyć włos na skórze - miejsce zostało ukazane naprawdę demonicznie. Wysoką jakość dopełniają także aktorzy, z których najlepiej wypada nie promowana najbardziej, lecz tylko niezła Watson, a Daniel Brühl, który naprawdę skradł show. Do tego dochodzi naprawdę psychopatyczny Nyqvist oraz Richenda Carey, której postać jest chyba jeszcze bardziej szokująca niż Schäfer.
Niestety nie wszystko wygląda tak różowo, i film ma swoje minusy. Najbardziej moim zdaniem szwankuje końcówka, wręcz żywcem wyjęta z Operacji Argo. Tak jak tam czepiałem się końcowego pościgu na lotnisku, tak i tutaj uznaję go za niepotrzebni i dodający zbędnego i taniego napięcia. Jednak jest to i tak bardzo dobra koprodukcja europejska, pokazująca nieznaną historię w sposób przystępny dla obecnego widza. Warto!





niedziela, 13 września 2015

Przygody Lisbeth

Dziewczyna, która igrała z ogniem (Flickan som lekte med elden)
Szwecja, Dania 2009
reż. Daniel Alfredson
gatunek: kryminał, thriller

W zeszłym tygodniu opisywałem pierwszą część filmowej adaptacji sagi Millennium, teraz zaś nadszedł czas na jej bezpośrednią kontynuację. Jako że książkowy pierwowzór uważam za jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałem (a przeczytałem całkiem sporo jak na polskie warunki) to oczekiwania względem filmu miałem duże. A jak wyszło? 


Hakerka Lisbeth Salander (Noomi Rapace) po podwędzeniu wielomilionowego majątku szemranego biznesmena wypoczywa sobie w tropikach, by później kupić drogi apartament w Sztokholmie i tam zamieszkać. Tymczasem Mikael Blomkvist (Michael Nyqvist) przyjmuje do zespołu redakcyjnego swego magazynu dwoje młodych ludzi, którzy zajmują się pisaniem o międzynarodowym handlu ludźmi, nielegalną prostytucją oraz jej klientami. Gdy para ta zostaje zamordowana podejrzenia spadają na Lisbeth. Tymczasem Mikael odkrywa, że za mordem może stać tajemniczy Zala wyręczający się osiłkiem Ronaldem (Micke Spreitz)...


Filmu nie oglądało się szczególnie źle ale jednak nie potrafił on wciągnąć tak, żeby bez przerwy zainteresować widza przez te 130 minut, jakie trwa. Czytając 800 stronowy pierwowzór potrafiło wciągnąć człowieka tak, że przewertował cegłę Larssona w dwa dni, tutaj natomiast ogląda się bo ogląda, jednak gdzieś zabrakło tych wypieków na twarzy, wyprano ten film niemal całkowicie z emocji. Dobrą robotę robi tutaj Noomi Rapace w tytułowej roli, natomiast Nyqvist zepchnięty jest tutaj na aktorski margines przytłoczony rolą swej partnerki (choć trzeba przyznać, że w książce też jest raczej na drugim planie).
Ogólnie dziwi mnie, że zrezygnowano z trwającego dobre 20-25% książki wątku toczącego się na drugiej półkuli. Jeśli już tworzy się cykl wzorowany na powieściach to niech to będzie wiernie przeniesione. Tak jak mówiłem jednak nie jest to film zły, ma swoje momenty, ktoś kto nie czytał książki będzie wiedział o co chodzi, a przy okazji może się wciągnąć. Jednak brakuje tego czegoś, co decyduje o tym, że kryminał/thriller dobrze się ogląda. Wyszła więc trochę bezpłciowa produkcja z kilkoma fajnymi momentami. Niestety nie dorównuje książce, która jest o co najmniej dwie klasy lepsza. 





poniedziałek, 7 września 2015

Dziewczyna z tatuażem

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet (Män som hatar kvinnor)
Szwecja, Dania 2009
reż. Niels Arden Oplev
gatunek: kryminał

W 11 lat po śmierci Stiega Larrsona i trochę mniej dawnym sukcesie finansowym jego pośmiertnie wydanej trylogii Millennium właśnie ukazała się w naszym kraju czwarta część serii kontynuowanej przez innego autora (który popełnił między innymi biografię Zlatana Ibrahimovicia). Jako że sam po dość długiej przerwie zabrałem się dopiero za trzecią część klasycznej serii postanowiłem sobie odświeżyć wydarzenia z dwóch pierwszych części korzystając z filmów, jakie powstały w Skandynawii. 


Znany dziennikarz śledczy Mikael Blomkvist (Michael Nyqvist) zostaje zatrudnione przez podstarzałego magnata finansowego Henrika (Sven-Bertil Taube), by spróbować rozwikłać tajemnicze zaginięcie, a prawdopodobnie też śmierć jego bratanicy Harriet, które to wydarzyło się przed prawie 40 laty. Mikaelowi pomaga w tej sprawie uzdolniona hakerka, aspołeczna Lisbeth Salander (Noomi Rapace). Śledztwo ujawni brutalną prawdę o członkach rodziny Henrika...


Film jest całkiem wiernym odwzorowaniem powieści (która to do najkrótszych nie należy, co też przekłada się na ponad dwie i pół godzinną produkcję). Oglądając go miałem przed oczami nieustanne porównania z filmem Finchera Dziewczyna z tatuażem z udziałem Daniela Craiga i Rooney Mary. W sumie przyzwyczajając się wcześniej do udziału w filmie w roli Mikaela obecnego Bonda wolałem bardziej oglądać go na ekranie (chociaż w sumie Nyqvist daje radę, a i jest trochę podobny do Craiga). Natomiast Naomi Rapace nie ustępuje Marze i obie w roli Salander wyglądają przekonująco. Książki Larssona otworzyły drogę skandynawskim kryminałom drogę ogólnoświatowego sukcesu, który trwa do dzisiaj (wystarczy zobaczyć kryminalne półki z książkami w Empiku), a film ten utorował drogę filmowym produkcją z północy Europy do większego zainteresowania i kolejnych ekranizacji. Bo film Opleva jest sprawnie nakręconym kryminałem. Szkoda tylko, że gatunek ma to do siebie, że najlepiej smakuje, gdy czytelnik lub widz nie zna zakończenia. Trzeci raz ta sama historia nie smakuje już tak dobrze. Chociaż jeśli nie czytało się (i nie chce czytać) pierwowzoru, a także ominął kogoś film z Craigiem to na pewno każdy doceni kunszt tego filmu.