Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Hall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Hall. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2017

Cyborgi i ludzie

Ghost in the Shell
USA 2017
reż. Rupert Sanders
gatunek: sci-fi, akcja
zdjęcia: Jess Hall
muzyka: Clint Mansell

Byłem ciekawy tego filmu, który jest amerykańskim remakiem chińskiej bajki o tym samym tytule. Ogólnie, gdy słyszę stwierdzenia, takie jak amerykański remake i chińska bajka, to staram się to omijać. Tutaj jednak nie dość, że udałem się na premierę, to wcześniej obejrzałem japoński oryginał. 


Major (Scarlett Johansson) jest posiadającym ludzki mózg cyborgiem, który pracuje w parze z Batou (Pilou Asbæk) w policyjnej sekcji pod dowództwem Aramakiego (Takeshi Kitano). Podczas polowania na niebezpiecznego hakera Kuze (Michael Pitt) zaczyna zastanawiać się nad swą tożsamością...


Nigdy nie byłem psychofanem oryginału, który zresztą obejrzałem 22 lata po jego premierze, więc nijak nie podszedłem do tego filmu sentymentalnie, ani nie uważałem aktorskiej wersji tej produkcji jako szarganie pewnej świętości. Po prostu uważałem, że co najwyżej powstanie kolejny słaby film, jakich wiele. Na szczęście okazało się, że wcale nie było tak źle i znalazłem w obrazie Sandersa kilka solidnych plusów. Począwszy od obsady, gdzie mamy wciąż piękną Johansson, która z racji tego, że poświęciła karierę na granie w mało ambitnych filmach ma duże doświadczenie w podobnych rolach, do tego niezła rola Asbæk, nieoczekiwany występ Kitano (który porozumiewał się w języku japońskim,w sumie w świecie przyszłości każdy mógł dysponować jakimś wszczepionym w mózg translatorem więc czemu nie, lepiej tak, niż jakby miał być zdubbingowany przez jakiegoś Jankesa), a do tego pamiętany za świetną rolę w Zakazanym Imperium Pitt czy Juliette Binoche. Naprawdę obsada dała radę. Drugie co mi się spodobało to sam świat przyszłości. Ultranowoczesne miasto zostało pokazane naprawdę dobrze. Wielki moloch, wypełniony robotami, cyborgami i inną techniką,ładnie pokazany i nakręcony. Chciałoby się zwiedzić jeszcze więcej miejsc tego świata. Sam wątek egzystencjalny bohaterki oceniam zaś stosunkowo słabo i szkoda, że poświęcono mu aż tak wiele miejsca. Także jestem na nie słysząc muzykę filmu - tylko początek i napisy końcowe nawiązywały do świetnej muzyki oryginału, reszta zaś to już standardowe dźwięki hollywoodzkich blockbusterów. Szkoda. Jednak generalnie nie jest źle, seans leci szybko, a kilka rzeczy naprawdę można uznać za udane. Solidna, rzemieślnicza robota.





niedziela, 2 listopada 2014

Transhumanizm

Transcendencja (Transcendence)
USA 2014
reż. Wally Pfister
gatunek: S-F, dramat
zdjęcia: Jess Hall
muzyka: Mychael Danna


Transcendencja to film o potędze nauki i miłości w jednym. Doktor Will Caster (Johnny Depp) jest naukowcem, a  jego praca opiera się na stworzeniu sztucznej inteligencji, która posiadałaby świadomość. Lecz czym tak naprawdę jest owa świadomość? I czy urządzenie komputerowe może je posiadać? Po latach pracy okazuje się, że najwidoczniej może. Jednak powstający projekt budzi kontrowersje szczególnie wśród grupy terrorystycznej, która sprzeciwia się badaniom nad sztuczną inteligencją, w obawie, że projekt badawczy może przynieść więcej strat niż korzyści dla społeczeństwa.



  Po jednym z wystąpień na którym wygłasza swój wykład główny bohater zostaje zaatakowany, na skutek którego wydarzenia umiera.  Jego ukochana i wierna żona nie może się pogodzić z odejściem męża, dlatego postanawia wykorzystać jego maszynę, by umieścić w niej umysł swojej wielkiej miłości. Mimo że Will umiera, jego umysł i świadomość zostaje w komputerze, co daje możliwość na komunikowanie się ze swoją żoną.
Po podłączeniu umysłu bohatera do sieci internetowej, małżeństwo pełne wiary w lepszy świat, postanawia go zmienić i naprawić, w czym ciągle przeszkadza im grupa terrorystyczna, która chce unicestwić szybki postęp dokonań naukowców. Jak toczą się losy głównych bohaterów, czy zmienią świat na lepsze, czy ktoś im przeszkodzi i czy komputer może mieć swoją świadomość? To pozostawiam dla oglądających, by cierpliwie doczekali końca. 


Film nie tylko opowiada o miłości dójki ludzi do siebie i ich bezgranicznemu zaufaniu i oddaniu, ale także zmusza do głębszej refleksji. Po obejrzeniu projekcji, widz powinien zadać sobie serię pytań. Po pierwsze: dokąd zmierza era Internetu? Czy ingerencja maszyn w życie człowieka jest dobra? Gdzie jest granica moralna i etyczna między życiem człowieka, a wbudowaniem naszego umysłu i świadomości do komputera? Czy szybko postępujący rozwój technologiczny nie wyprzedza myślenia człowieka, przez co przejmuje nad nim kontrolę? Te i inne pytania zostawiam dla oglądających!