Pokazywanie postów oznaczonych etykietą N. Benson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą N. Benson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2016

Zagubiona

Zniknięcie Eleanor Rigby: Ona (The Disappearance Of Eleanor Rigby: Her)
USA 2013
reż. Ned Benson
gatunek: dramat

Świeżo po seansie Zniknięcia Eleanor Rigby: On wziąłem się za film opowiadający tę historię oczami tytułowej bohaterki. Dlatego bez zbędnych wstępów pora przejść od razu do rzeczy.


Po próbie samobójczej Eleanor (Jessica Chastain) wprowadza się do domu rodziców i mieszkającej z nimi młodszej siostry (Isabelle Huppert, William Hurt, Jess Weixler). Kobieta jednak wciąż nie może przestać myśleć o swoim mężu Conorze (James McAvoy), od którego odeszła...


Po raz kolejny dostajemy zlepek scen z życia bohaterki, które oglądamy kolejno jedna po drugiej. Część z nich wyjaśnia zachowanie widoczne w części On, część zaś przedstawia te same sceny, jednak z punktu widzenia bohaterki, nie zaś bohatera (dialogi wtedy są inne). Jednak nie oglądając wcześniej części skupiającej się na Conorze widz zasiadający najpierw do tego filmu jest świadkiem rzeczy, które są dla niego zagadką, które w tej części często nawet nie są po części tłumaczone i przez to może czuć się zdezorientowany. Film ten niestety jest tylko moim zdaniem pociętą wersją całości, przez co może ciekawie wypada w połączeniu z dwoma bliźniaczymi częściami, jednak jako samodzielne dzieło jest produktem bardzo ułomnym.  Elementem pozytywnym Jego była obecność Ciarána Hindsa, tutaj plusuje rola Violi Davis. Może część finalna, czyli Oni przedstawi wreszcie spójną historię, na co liczę, chociaż boję się oglądać po raz kolejny tą samą historię. Ona jednak wydaje się filmem gorszym niż On, a przyznam, że to jednak pewna sztuka.








niedziela, 20 listopada 2016

Zagubiony

Zniknięcie Eleanor Rigby: On (The Disappearance of Eleanor Rigby: Him)
USA 2013
reż. Ned Benson
gatunek: dramat

Mało znany reżyser młodego pokolenia, Ned Benson podjął się ambitnego projektu. W trzech filmach przedstawił on historię problemów pewnej pary, która przechodzi kryzys małżeński. Urywki tej samej historii przedstawione są w trzech częściach, które to pokazują ją z punktu widzenia jego, jej oraz ich wspólnym. Na pierwszy ogień poszedł u mnie film najkrótszy z trójki, pokazujący wydarzenia z punktu widzenia mężczyzny. 


Po próbie samobójczej Eleanor (Jessica Chastain) postanawia przynajmniej czasowo rozstać się z mężem, Conorem (James McAvoy). Mężczyzna nie może pogodzić się z zostawieniem przez żonę i przestaje sobie radzić w życiu.


Podchodziłem do tego filmu, czy też cyklu filmów z umiarkowanym optymizmem. Jednak po seansie pierwszego z nich nie jestem już przekonany, czy to jednak dobry pomysł. Dostajemy pewną częściowo zarysowaną opowieść o problematycznym związku i jeśli nie obejrzymy dwóch filmów przedstawiających tą samą historię zostajemy ze strzępkiem informacji (orientujemy się w jakimś 30-40% całości). Także te urywki nie pokazują specjalnie kondycji psychicznej bohaterów - choć możemy odczuć w pewien sposób uczucie samotności bohatera to są tylko strzępki pełnoprawnej postaci. Historia ta mnie całkiem nie porwała - dostajemy kilka poszlak, jakieś fragmenty z życia i tyle. Nie czuć tu też zbytnio chemii między bohaterami, którzy nie dostarczają widzom sympatii do nich. Dobrze ogląda się za to znanego z roli Cezara w Rzymie Ciarána Hindsa, którego zawsze miło widzieć na ekranie. Może przy kolejnych częściach zrozumiem w tej historii więcej i będę całościowo mógł ocenić to lepiej. Na chwilę obecną jednak po seansie tej części jestem na nie.