Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Arruti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Arruti. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 października 2016

Ekstremalna opieka

Wszystko zostanie w rodzinie 1/2 (Babysitting)
Francja 2014
reż. Nicolas Benamou, Philippe Lacheau
gatunek: komedia 


Bardzo rzadko kiedy oglądam film będący kontynuacją przed seansem chronologicznie pierwszej części. W przypadku tego filmu zrobiłem wyjątek, gdyż Wszystko zostanie w rodzinie obejrzałem w zeszłym miesiącu. Druga część była emitowana w polskich kinach, pierwsza zaś niedawno ukazała się tylko na DVD za sprawą popularności kinowej kontynuacji, skąd też ten dziwaczny polski tytuł. A jak wypadł sam film? O tym krótko poniżej. 


Franck (Philippe Lecheau) pracuje w wydawnictwie komiksowym pana Schaudela (Gérard Jugnot). Chce się przypodobać szefowi, by pokazać mu swoje własne prace. Ten jednak zanim spojrzy na rysunki Francka powierza mu weekendową opiekę nad swoim synem, Remim (Enzo Tomasini). Jako że w ten sam dzień Franck świętuje 30. urodziny do domu jego szefa przybywają przyjaciele solenizanta Sam (Tarek Boudali) i Alex (Julien Arruti). Na miejscu organizują szaloną imprezę, na którą zapraszają między innymi Sonię (Alice David).


Napisałbym, że dostajemy w tym filmie więcej tego samego, co we Wszystko zostanie w rodzinie gdyby nie fakt, że opisywany właśnie film powstał dwa lata wcześniej, a więc w praktyce ten film był wcześniej i nic nie powielał. Pomysł na sukces jest prosty - krótki film pełen absurdalnych sytuacji, gdzie akcja goni akcję i nie ma chwili nudy. Jest to tak jak w przypadku kontynuacji świetna pozycja na niezobowiązujący weekendowy wieczór, gdy można się pośmiać z sympatycznych i nieporadnych bohaterów, a potem szybko o filmie zapomnieć. Jest to po prostu duża, skondensowana dawka rozrywki, która nie obciąży nawet najmniejszego rozumu. Osobiście uważam, że druga część była bardziej udana, jednak może gdybym obejrzał najpierw tą część myślałbym odwrotnie. Jako film na relaksacyjny wieczór, można. 




sobota, 24 września 2016

Wycieczka marzeń

Wszystko zostanie w rodzinie (Babysitting 2)
Francja 2016
reż. Nicolas Benamou, Philippe Lacheau
gatunek: komedia 

W 2014 roku powstała francuska komedia pod tytułem Babysitting, która nie doczekała się (tak jak wiele innych filmów) premiery w polskiej dystrybucji zarówno tej kinowej, jak i DVD, tudzież blue ray. Jednak, gdy wyszła kontynuacja tej serii postanowiono, że wyjdzie ona w Polsce. Przetłumaczono to jako Wszystko zostanie w rodzinie bez dodania nazwy części. Gdy odniosła ona umiarkowany sukces postanowiono wydać po latach jedynkę. Powstał z tego tytularny potworek Wszystko zostanie w rodzinie 1/2. Ale mimo absurdalnego tytułu po opisywanej właśnie części sądzę, że w przyszłości chcę zobaczyć część z 2014 roku.



Franck (Philippe Lacheau) wraz ze swoją dziewczyną Sonią (Alice David) wyruszają z Francji do Brazylii, gdzie ojciec Sonii, Alain (Christian Clavier) prowadzi ekologiczny hotel. Zamierzający oświadczyć się podczas podróży Franck zabiera ze sobą kilku przyjaciół (Tarek Boudali, Julien Arruti). Na miejscu przyjaciele wyruszają wraz z poznanymi dziewczynami w podróż do umiejscowionej w dżungli jaskini. Zabierają ze sobą matkę Alaina, Yolande (Valériane de Villeneuve). 


Już po samym zwiastunie wiadome jest, że nie będziemy mieli do czynienia ze zbyt wysublimowaną i ambitną rozrywką. Także napis zachęcający do obejrzenia, który widnieje na pudełku z płytą z filmem nie pozostawia złudzeń - ma być szalona jazda bez trzymanki generująca nieustanną, absurdalną akcję. I owszem, tak jest - mamy 90 minut wyładowane zabawnymi, często kuriozalnymi sytuacjami i dialogami, gdzie absurd goni absurd. Wszystko to podane w lekkim i zaskakująco mało wulgarnej, acz zabawnej konwencji, co powoduje, że jest to świetny film do oglądania na weekendowym spotkaniu przy piwie ze znajomymi. Oprócz absurdalnego humoru mamy tu naprawdę miłą dla oka lokalizację w tropikach oraz równie miłe widoki młodych, skąpo ubranych dziewcząt znajdujących się w ekstremalnych sytuacjach. 
Film ten nie aspiruje powyżej tego, czym jest i to jest też plus tej produkcji. Jednak w tym, czym jest jest naprawdę dobry. Polecam, szczególnie na niezobowiązujący seans w weekendowy wieczór!