Pokazywanie postów oznaczonych etykietą É. Serra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą É. Serra. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

Typowy Bond

GoldenEye
Wlk. Brytania 1995
reż. Martin Campbell
gatunek: sensacyjny 
zdjęcia: Phil Meheux
muzyka: Éric Serra

W GoldenEye po raz pierwszy w najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości wciela się Pierce Brosnan. Reaktywował on postać 007 w sześć lat po ostatnim filmie z Timothy Daltonem. Nowy Bond musiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości - po skończeniu zimnej wojny.
Główną osią fabuły jest wykradnięcie z rosyjskiej bazy kontrolujące satelity urządzenie o nazwie GoldenEye. Oczywiście Bond musi wytropić sprawców i przerwać ich intrygę...


Jako fan bondowskich filmów jednak wiem, że to nie fabuła jest główną siłą filmów z tej serii. Dla mnie w Bondach liczą się wszak spektakularne pościgi, najnowocześniejsze w danym okresie nowinki techniczne, cudowne plenery, wyraziści antygoniści oraz piękne kobiety i szybkie samochody. Wszystko to możemy znaleźć też w GoldenEye.
Akcja mknie tu przez bite 130 minut rzucając Bonda przez szereg szerokości geograficznych. Zwiedzimy z Bondem Monte Carlo, Londyn, Petersburg, bazy wojskowe na Syberii czy tropikalną Kubę. A w żadnym z tych miejsc bohater grany przez Brosnana nie będzie narzekał na nudę. 

Oczywiście, jak każda część z cyklu GoldenEye opiera się na kilku wciąż powtarzanych schematach w zmieniającej się tylko otoczce, ale przecież od kina akcji nie oczekuje się przełamywania artystycznych barier. Po raz jedyny w filmie mamy do czynienia z polską dziewczyną Bonda - przynajmniej jeśli chodzi o narodowość aktorki, gdyż zagraną przez Izabellę Scorupco bohaterka jest w filmie Rosjanką. 
Mamy też ciekawą postać będącą czarnym bohaterem - znanego z późniejszych dokonań we Władcy Pierścieni czy Grze o tron Seana Beana. Wszyscy wymienieni aktorzy dobrze wykonali swą pracę.
Tak więc każdy fan serii o agencie 007 powinien zakończyć seans z zadowoleniem, wszyscy inni, którzy nastawiają się na bezpretensjonalną rozrywkę w stylu kina akcji w zasadzie też nie będą narzekać. Dobre kino klasy B!